SUPERSERIALE Newsy Streszczenia Oglądaj online Kulisy seriali Galerie Piosenki Video
SuperSeriale newsy Barwy szczęścia. Jerzy Marczak trafi do więzienia na 3 lata za wypadek na budowie

Barwy szczęścia. Jerzy Marczak trafi do więzienia na 3 lata za wypadek na budowie

18.02.2016, godz. 20:20
Barwy szczęścia odc. 1400. Jerzy (Bronisław Wrocławski)
Barwy szczęścia odc. 1400. Jerzy (Bronisław Wrocławski) foto: ARTRAMA/barwyszczescia.tvp.pl

Kłopoty Jerzego Marczaka (Bronisław Wrocławski) z serialu "Barwy szczęścia" nie tak szybko się skończą. Po wypadku na budowie Jerzy trafił na 48 godzin do aresztu. W 1400 odcinku "Barw szczęścia" podczas przesłuchania przez prokuratora Boreckiego (Zbigniew Dziduch), Jerzy dowiaduje się, że ekspertyza wykazuje, że katastrofę budowlaną spowodowało użycie niewłaściwych materiałów. A Marczak jako kierownik budowy za to odpowiada. W tej sytuacji grozi mu nawet 3 lata więzienia.

"Barwy szczęścia" odcinek 1400 - czwartek, 18.02.2016, o godz. 20.05 w TVP2

Jerzy Marczak z "Barw szczęścia" za kratkami wrabiany przez swoich szefów! W 1400 odcinku "Barw szczęścia" dowody zebrane w sprawie wypadku na budowie stawiają Marczaka w bardzo niekorzystnej sytuacji. Ekspertyza wykazuje, że katastrofę budowlaną spowodowało użycie niewłaściwych materiałów.

Przeczytaj: Barwy szczęścia. Samobójstwo Dominiki. To wina Kasi i Łukasza


Szefowie Marczaka zeznali, że mieli zastrzeżenia do jego pracy, a jego plany wyjazdowe prokurator uznał za próbę ucieczki z kraju. Do obrony przebywającego w areszcie męża Anna (Dorota Kolak) wynajmuje Oliwera Jakubczyka (Mikołaj Krawczyk).

Jerzy nie podejrzewa, że świadome obniżenie kosztów budowy przez Radosława (Piotr Miazga) doprowadziło do tragedii. Podczas pracy zawalił się strop, który przygniótł jednego z pracowników, Wojciecha (Dawid Zawadzki).

Patrz: Barwy szczęścia. Marta zdradzi Artura z bratem Marleny? Marcel zakocha się w Marcie

Anna spotyka z Oliwierem, który nie ma dla niej dobrych wieści - Jerzy musi zostać w areszcie aż upłynie 48 godzin. W niekorzystnej sytuacji stawia go fakt, że planował wyjazd z kraju. Marczakowa wyjaśnia prawnikowi, że podróż do Włoch miała związek z odwiedzianami u ich dzieci, a nie z celową ucieczką.

Prokurator nie chce słuchać żadnych tłumaczeń Anny. Nie zamierza wypuszczać Jerzego na wolność. A ponieważ
kierownik budowy odpowiada za każdy wypadek, to Jerzemu grozi 3 lata pozbawienia wolności.

Podczas przesłuchania Marczak zeznaje, że sumiennie wywiązywał się ze swoich obowiązków. - Mam duże doświadczenie. Na moich budowach nigdy dotąd nie doszło do żadnego wypadku...
- Tu nie chodzi o błąd, ale o świadome zaniżanie norm wytrzymałości materiałów. Przyznaje się pan do tego?
- O czym pan mówi? Zawsze wykonuję wszystko zgodnie z normami.

Prokurator wyjaśnia Marczakowi, że wstępna ekspertyza wykazała coś zupełnie innego. - Ma pan poważne kłopoty...

Chcesz wiedzieć więcej o  serialach? Odwiedź nas na Facebooku!

Źródło: Artrama
Więcej
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: