SuperSeriale 300 odcinków "Rodziny zastępczej"

300 odcinków "Rodziny zastępczej"

07.11.2008, godz. 08:11 / aktualizacja 03.04.2013, godz. 18:41
Rodzina zastępcza
foto: © AKPA
Aż trudno uwierzyć, że "Rodzina zastępcza" ma już trzysta odcinków, podczas których jej bohaterowie serwują widzom sporą dawkę humoru. To nie lada powód do świętowania zarówno dla aktorów, jak i dla pozostałej części ekipy realizacyjnej.

Niedawno w serialowym domu Alutki i Jędruli odbyło się uroczyste spotkanie dla prasy z udziałem wszystkich zaangażowanych w tworzenie tego serialu. Jak przystało na tak doniosły jubileusz, nie obyło się bez pysznego, ogromnego tortu i tradycyjnego "Sto lat!".

Piotr Fronczewski (62 l.), czyli serialowy Jacek Kwiatkowski przyznał, że po dziewięciu latach pracy w serialu, ekipa realizacyjna jest już niemalże jego rodziną zastępczą.

- Ekipa jest naprawdę czymś na kształt rodziny. Dotyczy to różnych pionów i specjalności, jakie ten serial angażuje. Wszyscy dobrze się ze sobą czujemy. Przez te trzysta odcinków nie zdarzyły się żadne poważne konflikty, a to najlepiej świadczy o zespole, jaki tworzymy. Przez te trzysta odcinków bardzo dużo się zmieniło, a najbardziej widać to po najmłodszych aktorach. Kiedy zaczynali były to szczerbate dzieciaki, chłopcy przed mutacją, a teraz część z nich jest już na studiach, cześć przygotowuje się do egzaminu dojrzałości, robią kariery w telewizyjnych programach - mówi aktor.

Podczas spotkania nie obyło się bez wspomnień i opowiadania różnych anegdot. Tomasz Dedek (51 l.), czyli serialowy Jędrula, bardzo dokładnie pamięta swój pierwszy dzień zdjęciowy.

- Mój bohater poszedł wtedy do Kwiatkowskich usprawiedliwiając straszny hałas, jaki panuje w okolicy. Hałas ów spowodowany był tym, że Jędrula robił skalniak dla żony - opowiada aktor.

Jak widać postać ta już od początku przejawiała cechy mężczyzny siedzącego pod pantoflem.

Joanna Trzepiecińska (43 l.), czyli jego serialowa żona, w małżeństwie Jędruli i Alutki dopatruje się wręcz pewnej misji społecznej.

- Podróżując po Polsce z recitalem, spotykam się z wielkimi wyrazami sympatii wobec mojej bohaterki. Często kobiety mówią, że ich mąż uwielbia Alutkę, że dzięki niej mężowie bardziej doceniają własne żony i nie raz dziwią się: Boże, z kim ten Jędrula musi się w życiu męczyć, jaką ja mam dobrą żonę - śmieje się Joanna Trzepiecińska.

Przeszłość w "Rodzinie zastępczej" zamknięta w trzystu odcinkach była niewątpliwie interesująca, ale przyszłość zapowiada się nie mniej ciekawie. Państwo Kwiatkowscy, jak wiadomo niedługo zostaną dziadkami, i kto wie, czy nie podwójnymi, bo ich córka Eliza też niedawno wyszła za mąż. Z takiego obrotu spraw bardzo cieszy się Monika Mrozowska, czyli serialowa Majka.

- Nareszcie, po tylu latach małżeństwa będę mamą. Bardzo się cieszę, że coś się dzieje w życiu mojej bohaterki, bo miałam już dosyć krzyków i wrzasków na tego mojego biednego serialowego męża - żartuje aktorka.

Zaś głowa rodziny zastępczej, czyli serialowy Jacek Kwiatkowski zapewnia, że familia jest w dobrej kondycji i nadal będzie się trzymać razem.

Tego życzymy i gratulujemy trzystu odcinków!

Więcej
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: